Translate

Followers

11 kwietnia 2014

moje słoneczko

Zmbilizowana do granic możliwości powstaniem ów facebookowej strony przekupiłam dzisiaj mojego misia żeby mi trochę popozował, od tylu godzin siedzę przed komputerem przez ostatnich 3 dni sortując zdjęcia, pisząc maile, obrabiając zdjęcia.. że już mam dość i nieskończoną pracę zostawiam na jutro. A w sobotę może zacznę nową pracę, taką poza domem.. ;) Ale to się jeszcze okaże.

Zostawiam Wam z Gabrysią i zapraszam na moją stronę



09 kwietnia 2014

Anna Socko Photography - zapraszam na moją stronę!

Udało mi się, zebrałam się w sobie i założyłam swoją fotograficzną facebookową stronę  >KLIK<! Wiem wiem, dobry czas operacyjny.. lepiej późno niż wcale! ;)

Nadszedł czas żeby zacząć pracować na siebie, obiecałam to tacie.. Wiem, że początki bywają cieżkie i mozolnie to idzie, ale jestem pozytywnie nastawiona. Jeśli kochasz to co robisz i masz motywację, nie może się nie udać! 

Chciałabym zachęcić Was wszystkich do polubienia mojej strony, zapraszam też wszystkich na sesje zdjęciowe. Te w Dublinie jak i okolicach, mam możliwość przylecieć też do Polski jeśli sesja by tego wymagała, więc... śmiało pisać!








08 kwietnia 2014

Cliffs of Moher

Miałam nosa żeby pojechać w to cudowne miejsce jeszcze raz.. Pogoda była idealna! Jedyna woda która nas zmoczyła to były rozbijające się o brzegi fale Oceanu.. Zważywszy że klify są na wysokości ok 200m i moczyły nas fale na ich szczycie, możecie sobie wyobrazić wiatr który rozbija fale z taką siłą..

To miejsce to czysta magia! Ta woda i wiatr, wysokość, ogrom tego miejsca sprawia, że chowam całą dumę jaką mam w sobie głęboko z szacunku i podziwu dla matki natury, pokora z jaką się tam spaceruje sprawia, że jestem w stanie zapomnieć o wszystkim i po prostu tam być! To nic w porównaniu z pięknem miejsc które stworzyli ludzie, tu się czuję siłę i niezniszczalność tego miejsca. Marzy mi się zachód słońca na klifach, ale to latem.. :)

krótka notka celem wprowadzenia z Wikipedii:

Klify Moher znane również jako Klify Moheru i Moherowe Klify – odcinek klifowego wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. Klif, zbudowany z wapieni i piaskowów , ma około 8 km długości; w najwyższym miejscu osiąga wysokość 214 m. Jedna z głównych atrakcji turystycznych Irlandii
Na ich szczycie wznosi się kamienna wieża – O'Brien's Tower, zbudowana jako atrakcja turystyczna i punkt obserwacyjny.








05 kwietnia 2014

tydzień w zdjęciach

Zapraszam Was na mój Instagram >KLIK< tam jestem bardziej aktywna niż na blogu ostatnio.. Dla tych którzy tam nie zaglądają mały zeszłotygodniowy miks
Fajnie być w domu i mieć na to wszystko czas. :)

Ja uciekam odebrać moje dziecko z przyjęcia urodzinowego i wieczorem uciekamy z Dublina. W planach.. Cliffs of Moher! Kocham to miejsce, mimo kiepskiej prognozy pogody i tak chcę jechać!



mała zmiana na jeden dzień.. :) tęsknię trochę za długimi włosami, ale szczerze muszę przyznać, że mając clipy na głowie tego dnia, nie mogłam się doczekać kiedy wrócę do domu żeby je ściągnąć!! Dobre rozwiązanie na jakieś wyjście, na pewno nie na co dzień.. ;)

omomomom :)
był homemade pizza wieczór, poranek z nutella


smoothie rządziło niemal każdym popołudniem w naszym domu, szampan w sobotę ze znajomymi, przy okazji robienia babeczek dla Gabi zjedliśmy opakowanie truskawek maczanych w czekoladzie, nad garnkiem na stojąco w kuchni :D

a tu już czysty tłuszcz.. :)

Gabrysia poszła dzisiaj do irlandzkiej koleżanki na urodziny, napiekliśmy wczoraj babeczek i ryżowych ciastek żeby wesprzeć mamę goszczącą 24 rozbrykanych małolatów w domu 


a dzisiaj zrobiliśmy sobie mały ogródek na balkonie.. :)) tzn ja robiłam głównie zdjęcia.. ;)



04 kwietnia 2014

Love Puffins!

Pisałam Wam wczoraj na Instagramie o niesamowitym spotkaniu jakie miało miejsce.. zapewne część z Was nie wie co to, skąd to itd.. Już wyjaśniam.. I opowiadam..

Pojechaliśmy nad morze, na spacer.. Miała być tradycyjna plaża ale zdecydowaliśmy się na wzgórza nad morzem, czyli skały, trawa i małe klify. W pewnym momencie dobiegł mnie piskliwy krzyk ptaków, nie słyszałam go jeszcze wcześniej, odwracam głowę a tam MASKONURY!! Marzyłam o tym od wielu lat, żeby zobaczyć na żywo w naturalnym środowisku te przepiękne atlantyckie ptaki, przylatują na wyspę tylko na kilka miesięcy w okresie lęgowym, później jest tu dla nich za zimno.

Jego sympatyczny i zabawny wygląd zewnętrzny, o sylwetce z zaokrągloną dużą głową i krótkimi czerwonymi nogami, sprawił, że nazwa łacińska maskonura określa go jako "braciszka arktycznego". Jako ptak morski występuje głównie na pełnym morzu, w okresie lęgowym na płaskich bądź skalistych wybrzeżach. Szczególnie preferuje wyspy z bogatą warstwą torfowej gleby.

 Są bardzo czujne, grubiutkie i wydają cudowne dźwięki! Byłam w szoku, nie spodziewałam się tego.. sama zapiszczałam jak one.. hehe ;) Niall z Gabrysią się śmiali ze mnie, że połamię nogi schodząc na sam dół klifów ale pójdę żeby przyjrzeć im się bliżej.. Prawda jest taka że są bardzo płochliwe, trzeba by się położyć w trawie i czekać, co też uczynię.. W kwietniu jak moja mama tu będzie wrócę tam na przepiękny wschód słońca i i zaczaję się z dłuższym obiektywem na zdjęcia.

Zdjęcia moje z wczorajszego wieczora mają skandaliczną jakość, wybaczcie tym razem...





tu byliśmy, Irlandia jest przepiękna!!







moja fryzura po spacerze nie wyglądała już tak ładnie jak przed.. tzw morski look ;)

02 kwietnia 2014

dziewczyny powinny kochać przysiady!

W związku z tym że wiele z Was pytało o ćwiczenia jakie wykonuję.. Chciałam Wam zaproponować żebyście zaczęły od przysiadowego wyzwania. To najlepszy start, nie ma sensu od razu wykonywać dodatkowych ćwiczeń, które ja robię w tej chwili bo gwarantuję że i tak ciężko zejść z łóżka, usiąść na toalecie i zejść po schodach już po samych przysiadach ;) Tym bardziej że trening jest bardzo intensywny. Najgorsze są pierwsze 5-6 dni, później już się ciało i mięśnie zaczynają przyzwyczajać i idzie coraz łatwiej.
Moje kolana bez szwanku przetrwały całe wyzwanie, dopiero teraz kiedy ćwiczę z obciążeniem lekko odczuwam ich "zmęczenie" zaraz po ćwiczeniach. Jednak.. cellulit na udach z przodu zniknął zupełnie, jedynie na samej górze po wewnętrznych stronach i z tyłu pod samymi pośladkami widać go jeszcze trochę, ale nad tym też popracuję. Aktualny mój trening to jest 40minut ćwiczenia samych pośladków dziennie! To nie jest zwykłe 15min z przysiadami.. ale tylko w ten sposób mogę poprawić ich wygląd dodatkowo, rozbudować mięsień i pozbyć się całkowicie cellulitu który gdzieniegdzie jeszcze niestety jest..

Poza tym ktoś mi zarzucił że moja pozycja na zdjęciach gwarantuje efekt.. Hmm, chyba jednak nie do końca. Na dowód wrzucam zdjęcie sprzed 2 lat gdzie wtedy ostro ćwiczyłam z Ewką i mimo wszystko tyłek miałam płaski pomimo tej samej pozycji stojącej.. Uda były co prawda mniejsze no bo mięśnie rosną wszystkie ćwiczone i intensywnie używane, ale wciąż moje nogi wyglądają zgrabnie, mieszczę się we wszystkie spodnie więc bez obaw.



A oto plan 30 days squat challenge, kto podejmuje wyzwanie?? :)